NEWS ABOUT US PROFILES CAREERS CONTACT COMPANY MAGAZINE Home
choose one

18 statków w naszej stoczni

Źródło: "Ostrowia" - Tygodnik Gdańskiej Stoczni "Remontowa" im. J. Piłsudskiego S.A., nr 34 (1204), 25 sierpnia 2006

Nie liczba remontowanych jednostek jest wielkością, która mówi o zaawansowaniu naszego planu sprzedaży usług remontowych, ale im więcej statków w naszej stoczni tym lepiej.
W lipcu przy stoczniowych nabrzeżach i w dokach cumowało średnio 13 statków, sierpień jest lepszy. W ubiegły piątek prowadziliśmy prace remontowe i przebudowy na 18 jednostkach. To tegoroczny rekord!
Oczywiście bywały lata, że tych statków w stoczni było więcej. Ot chociażby ub. rok też był dobry pod tym względem; we wrześniu był dzień, kiedy prowadzono prace na 24 statkach.
Letnie miesiące, to remontowe żniwa (w przebudowach też); doki zajęte, przy stoczniowych nabrzeżach z trudem można znaleźć wolne miejsce.
- By wygospodarować więcej miejsca przy nabrzeżach, skracamy odległości miedzy cumującymi statkami. Dotyczy to przede wszystkim nabrzeża Zdobywców Kołobrzegu i Ostrawica I. Na ogół odległość między jednym a drugim statkiem wynosi 15 metrów, a teraz 5-7 metrów - mówi Sławomir Ostrowski, p.o. głównego dyspozytora stoczni.
Awizowane są na remont kolejne jednostki, które stoją już na redzie i w porcie. Do końca sierpnia wpłynie do nas jeszcze pięć statków. Stoczniowe wydziały produkcyjne są maksymalnie obciążone, wspomagają nas spółki, firmy kooperujące ze stocznia.
- Wszystkie wydziały produkcyjne pracują na maksymalnych obrotach. Najbardziej obciążony jest Wydział Rurowni, potem rusztowaniowcy z W-14, kadłubowcy, ślusarnia, Wydział Konserwacyjno-Malarski. Pion produkcji pracuje też na rzecz Stoczni Północnej; wszystkie prace elektryczne i maszynowe są podporządkowane "Remontowej" - informuje nas Adam Ruszkowski, szef produkcji.
Sporo miejsca przy nabrzeżach zajmują morskie kolosy, statki o długości ponad 200 metrów. 18 sierpnia opuścił stocznię wyremontowany niemiecki kontenerowiec Humboldt Express (206 m), opuścił też stocznię masowiec Avra (253 m) z rynku greckiego. Remontujemy masowiec Panamax Sun (225 m) i zbiornikowiec Tove Knutsen (243 m), przebudowujemy dwa norweskie tankowce Willift Falcon (ex. Nilos, 243 m) i Willift Eagle (ex Lucky Lady, po skróceniu - 199 m długości).
Wpłynęła do nas jednostka Krasnodar (250 m) z rynku brytyjskiego, wpłynie tankowiec Vigdis Knutsen (264 m) z rynku skandynawskiego.
Na każdym statku stojącym w doku pracują malarze - konserwatorzy; na dok nr 1 wprowadzono pogłębiarkę Rijndelta, na doku 3 NOWY - zbiornikowiec Tikhoretsk, na "czworkę" - Rheinstern z rynku niemieckiego, na "piątce" stoi Nordnes z rynku skandynawskiego, na "szóstce" potężny zbiornikowiec Tove Knutsen. Na tych wszystkich statkach prowadzone są remonty dokowo-konserwacyjne.
Malarze-konserwatorzy pracują również w zbiornikach na ex Lucky Lady. Bez kooperacji (ok. 200 osób) stoczniowcy z W-10 nie daliby sobie rady.
Mocno obciążonym wydziałem jest Rurownia. Wstawiane będą całkowicie nowe systemy rurociągów na jednostkach ex Nilos, ex Lucky Lady, a częściowo wymieniane na nowe - na przebudowywanym promie Finntrader, na remontowanych zbiornikowcach Tove Knutsen, Krasnodar i Philine Schulte.
Kadłubowcy najwięcej stali wymieniają teraz na ex Nilosie (trwa montaż pokładów, prace w zbiornikach, przygotowuje się jednostkę do skrócenia o 44 m). Z pracami kadłubowymi finiszuje się na ex. Lucky Lady. Otworzył się front robót na promie Finntrader, a blisko 50 ton stali wymienia się na pogłębiarce Rijndelta. Wrzesień tez będzie przebiegał pod hasłem "remontowych żniw". Już teraz wiadomo, że na remont wpłynie siedem jednostek.

Jerzy Uklejewski


Copyright 2005 Remontowa